Ellesse - historia powrotu

2018-04-27
Ellesse - historia powrotuŻyjemy w czasach, w których warto być zapomnianym. Najlepiej mieć swój szczyt x lat temu, gdzieś w okolicach przełomu lat 70 i 80. Oczywiście niezbędne są też sportowe korzenie. Wiele dziedzin, które niekoniecznie związane są ze sobą, ale koniecznie sport. Co jeszcze? Dziwna historia. Bielizna damska, sprzęt narciarski czy odzież dla himalaistów. Do tego dodajmy swoistą egzotykę. Japonia, Włochy. Dla amerykańskiego rynku europejski, tudzież azjatycki styl, promowany przez określone marki, to czarna magia. Bądźmy jednak szczerzy. Bez przebicia się do odbiorców zza oceanu żadna marka nie zaliczy spektakularnego powrotu. A każda marka tego powrotu wyczekuje. Szczególnie jeżeli słuch o niej zaginął przeszło na 20 lat.


A wszystko zaczęło się tak. Mamy rok 1959. Pochodzący z Umbri Leonardo Servadio jest wielkim fanem jazdy na nartach. Ma jednak spory kłopot, bowiem nie może znaleźć odpowiedniego stroju. Przede wszystkim spodni. Takich, które będą dobrze komponowały się z ciężkim obuwiem narciarskim, tak aby odpowiednio je zakryć, a jednocześnie nie wstydzić się (styl ponad wszystko). Tak powstały najsłynniejsze spodnie narciarskie Ellesse “Jet Pant” rozszerzające się od kolan w dół. Dołączmy do tego wysokiej jakości kurtkę i mamy zestaw, który podbił alpejskie kurorty w całej europie.


Brzmi dobrze, a to dopiero początek. Dobre recenzje pozwoliły marce na ekspansję. Wybór padł na ulubiony letni sport europejskich elit - tenis. W tym okresie powstało także słynne logo nawiązujące do obu dyscyplin. Co ciekawe, włoska marka jako jedna z pierwszych na świecie zaczęła umieszczać je na zewnątrz ubrań. Co teraz wydaje się oczywiste, w tamtych czasach było czymś nowym i przełomowym.


Przełom lat 70. i lata 80. to najlepszy okres w historii marki. Ellesse pojawiało się wszędzie. 17-letni Boris Becker wygrywał swój pierwszy wielki szlem w białej polówce z logiem na sercu. Trzy lata wcześniej wielkie zwycięstwo na boiskach w Hiszpanii odniosły Włochy w finale mistrzostw świata, ogrywając reprezentację Niemiec. Kto w tym okresie ubierał Squadra Azzurrich? Oczywiście Ellesse. Last but not least. Królowa sportów motorowych. Legendarny zespół. Tak, Formuła 1. Tak, Ferrari z Alainem Prostem w składzie i Ellesse na ubraniach. Włoska marka była na szczycie. Jednak w końcu nastały ciężkie czasy i nawet współpraca z Anną “nigdy nie wygrałam turnieju” Kurnikovą nie była w stanie przeciwstawić się rosnącej potędze Nike’a, adidasa czy Reeboka. 


Kupiona za bezcen przez brytyjczyków miała z powodzeniem odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wróciła do swoich alpejsko-tenisowych korzeni. Niestety, rzeczywistość zweryfikowała sytuację, spychając markę do podziemi. Co interesujące, Ellesse stało się mocno popularne w popkulturze. DJ Jazzy Jeff & Fresh Prince, Roger Moore,  Muhammed Ali, Guillermo Vilas,  Mick Jagger czy Fabolous. Wszyscy oni nosili Ellesse. To jednak nie wystarczyło, aby marka na stałe zaistniała w oczach masowych odbiorców.


Odrodzenie marki należy datować na rok 2010. Dwie kampanie, jedna po drugiej, silniej zakorzenione w historii marki. Obie jednak celowały w zupełnie inną grupę docelową niż dotychczas. Dostrzeżono trendy, wyciągnięto wnioski i skierowano się do młodych odbiorców, do mody ulicznej i high fashion. Rozpoczęto współpracę z influencerami. Zwrócono się w kierunku określonych marek, jak chociażby duńskiego Wood Wooda, który stworzył kolekcję Ellesse by Wood Wood. Nie oznacza to oczywiście, że marka zapomniała o swojej czysto sportowej przeszłości. Nawiązała do terracewearu - odmianie sportowego casualu, tworząc kampanię przedstawiającą młodego fana piłki nożnej ubranego w old-schoolowe produkty sportowe w miejskich realiach. To powiązano z Casualowym sklepem 80’s Casual tworząc kolaboracyjny projekt oparty o kultowe kurtki treningowe Ellesse. Kolejnego rozpędu dodała marce współpraca z wielkim brytyjskim sklepem Asos. Ekskluzywne kolekcje, sprzedawane tylko tam ponownie przywróciły zainteresowanie marką. Była to jedna z najlepszych decyzji nowego zarządu marki, co pokazują wszelkie dane. To właśnie Asos jest jedną z najważniejszych brytyjskich platform kreujących zainteresowanie i świadomość odbiorców. Ekskluzywny dostęp do nowych kolekcji Ellesse z jednej strony miał przełożenie czysto sprzedażowe, zaś z drugiej pozwolił uplasować się włoskiemu producentowi obok bardziej rozpoznawalnych marek tj. Fila, Champion czy Kappa.


Nie wiadomo jak potoczą się losy naszego bohatera oraz jemu podobnych. Czy są więcej niż ulotnym trendem i lekkim ukłonem w stronę przyszłości? Pewne jest to, że niektóre subkultury przyjęły i zakorzeniły w swoim dresscodzie rozwiązania, które bliskie są Ellesse. To już spory plus i dobry zwiastun na przyszłość. Zawsze przecież  można wrócić do korzeni i ponownie poczekać aż modni ludzie stwierdzą, że dana rzecz powinna być modna :)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel